Oczy Valentino Rossiego

Dlaczego jeden z najbardziej utytułowanych zawodników XXI wieku, Valentino Rossi, prawie zawsze używa ciemnej szyby w swoim kasku? Rossi z uśmiechem na ustach mówi: „Żeby nikt inny nie widział, co robię ze swoimi oczami”. 

Autorem poniżej publikacji jest Keith Code, założyciel California Superbike School. 

Każdy może zaobserwować jego punkty hamowania, punkty wejścia w zakręt, kąt złożenia, powrót na gaz, linie czy w końcu pozycję. Widzimy także pozycję jego głowy, ale bardzo rzadko gdzie, kiedy, a nawet na co patrzy. Czy to jego sekretna broń?

Prześledzenie ostatnich kilku dekad wyścigów daje bardzo interesujący kontrast. Mike „The Bike” Hailwood, dla przykładu, miał niezwykle spokojnie spojrzenie. W trakcie najbardziej emocjonujących wyścigów jego twarz była zrelaksowana, a wzrok patrzył daleko do przodu. Nie jest to takie oczywiste nawet dzisiaj, gdy przyglądniemy się napiętym spojrzeniom zawodników korzystających z przeźroczystych szyb w kaskach.

Mike Hailwood z tyłu.

Różnica nie ogranicza się tylko do widocznego poziomu stresu, ale także do stopnia rotacji głowy. Wraz z ewolucją pozycji na motocyklu pozycja głowy zmieniła się diametralnie. Pomiędzy latami ’60 (era Hailwood/Agostini), a latami ’70 (Sheene/Roberts) rotacja głowy była minimalna, nie do porównania ze współczesnymi zawodnikami zwracającymi głowę w stronę punktu wyjścia w lub zaraz przed apexem. Miejsce zakrętu w którym współcześni, czołowi zawodnicy wybierają punkty referencyjne (wskazywane przez pozycję ich głowy) jest głównym czynnikiem.

Prędkość

Czy współczesne motocykle sportowe i wyścigowe są szybsze w zakrętach i wymagają nowego stylu jazdy? W porównaniu do prędkości na torach w latach ’60, zdecydowanie tak. Wtedy dobra średnia prędkość na Wyspie Man oscylowała w granicach 160 km/h. Dziś przekracza 209 km/h. Średnia różnica w okrążeniu pomiędzy motocyklami klasy GP500 z 2002 roku, a 800-kami MotoGP wynosiła od 3. do 5. sekund, a jest jeszcze większa w przypadku aktualnie używanych prototypów. To sugestia gdzie kryją się główne powody w zmianie pozycji głowy, ale i pozycji całego motocyklisty.

Nie możemy zapomnieć też o ekstremalnych kątach pochylenia. Ponad 60 stopni we wczesnych czasach ścigania było nieosiągalne. Większe złożenie oznacza węższą perspektywę i gorszą widoczność. Ułożenie głowy jest obecnie dużo bardziej ważne niż kiedykolwiek wcześniej.

Nasze doświadczenie wyciągnięte ze szkoły podpowiada, że bardzo ciężko „przeprogramować” motocyklistów do niskiej, bliskiej podłoża pozycji. Odkładając ograniczenia fizyczne, tak niska perspektywa początkowo jest dezorientująca. W przeszłości poświęciłem 8 dni szkoleniowych na jednego młodego, utalentowanego zawodnika, pracując tylko nad tym problemem. Innymi słowy: nie będziesz wyglądał jak z MotoGP tylko z tego powodu, że tak zdecydujesz – bądź cierpliwy!

Jednym z powodów dla którego ten styl został zaadaptowany, jest fakt, że każdy chce wyglądać tak samo, jak wyglądają zwycięzcy. Historia to potwierdza. Jeśli uważacie, że zawodnicy nie analizują każdego posunięcia swoich rywali, zastanówcie się jeszcze raz. Dobrzym przykładem jest „wisząca” noga Rossiego podczas hamowania. Nawet on nie do końca wie jakie są korzyści takiego rozwiązania. Przy czym trzeba pamiętać, że ułożenie głowy wychodzi daleko poza zwykłe naśladownictwo, jak zwieszanie się czy szorowanie kolanem. „Wyolbrzymiony” zwrot głowy w stronę punkty wyjścia stał się przydatną techniką jazdy.

Od czasu otwarcia California Superbike School w 1980 roku pracowaliśmy nieustannie nad ćwiczeniami związanymi ze wzrokiem. Obecnie korzystamy z 54 różnych ćwiczeń dotyczących wzroku. Wszystkie koncentrują się na optymalnym korzystaniu ze wzroku.

Na początku lat ’90 zaczęliśmy w CSS eksperymenty, które sprawdzały także jakie efekty może wyprodukować różna pozycja w zakręcie. Efektem  jest 40 różnych, indywidualnych ćwiczeń dotyczących samej pozycji na motocyklu. Wiele z nich wykorzystujemy podczas treningu technik patrzenia.

Tajemnica Rossiego

Umiejętności z zakresu patrzenia nie są łatwe. Nasze reakcje obronne przeszkadzają nam w optymalnym użyciu naszych oczu. Jedno jest jednak pewne: cokolwiek robi Rossi, pozostanie to tajemnicą dopóki nie zechce się z nami nią podzielić. Jedyna rzecz jaką wiemy, to fakt, że on – jak i każdy inny czołowy zawodnik – wyraźnie zwraca głowę ku punktowi wyjścia.

Dziś motocykle są dużo bardziej wyrafinowane, szybsze i łatwiejsze w prowadzeniu, ale problemy, zwłaszcza te związane z wizją, od lat pozostają niezmienne. W trakcie gdy profesjonaliści sprawiają wrażenie, że jest to proste i naturalne, zintegrowanie umiejętności wizualnych z pozycją jest czasochłonne. Satysfakcjonujące, efektywne, ale czasochłonne.

– Keith Code, 20167

Terminy i ceny szkoleń organizowanych w Polsce przez California Superbike School znajdziesz TUTAJ.

Foto: MotoGP.com

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również:

  • Krzysztof Tomaszek

    Ciekawe ile jeszcze takich smaczków chowa przed nami Doktor.