Wyswielacz_TFT_motocykl

Motocykle autonomiczne nie mają przyszłości

Jakie szanse na zaistnienie mają motocykle autonomiczne w sytuacji, gdy autonomiczne ciężarówki i samochody osobowe już poruszają się po drogach? Czy systemy wsparcia kierowców pomagają, czy rozzuchwalają? Jakie korzyści możemy zyskać, gdy nasz motocykl będzie komunikował się z innymi pojazdami? O tym i o wielu innych wyzwaniach przyszłości rozmawiamy z Mauro Guerrinim, odpowiedzianym za komunikację w firmie Bosch.

MotoInsider.pl: Dziś nikt już nie polemizuje z faktem, że elektronika skutecznie wspiera kierowcę. Czy jednak przeprowadziliście kiedykolwiek badania wpływu elektroniki na zachowania kierowców? Czy to nie jest tak, że mają świadomość wsparcia kierowcy po prostu jeżdżą bardziej agresywnie i mniej ostrożnie?

Mauro Guerrini: Tak, oczywiście przeprowadzaliśmy takie badania. Dotyczyły one chociażby posiadania w motocyklu ABSu. Kierowca który ma świadomość jego obecności korzysta z hamulców bardziej efektywnie. Obecność systemu w większości przypadków podnosi pewność siebie i zdecydowanie w użyciu hamulców, nawet jeśli system nie musi interweniować. Mówiąc krótko motocykliści wiedząc, że posiadają ABS hamują mocniej.

MotoInsider.pl: A co mówią statystyki? Czy da się wykazać na liczbach, że chociażby układy ABS pozwalające na hamowanie w zakrętach są w stanie poprawić bezpieczeństwo motocyklistów?

Mauro Guerrini: Jeśli chodzi o jazdę motocyklem, to jednym z jej najprzyjemniejszych aspektów jest jeżdżenie po zakrętach. Jednocześnie jazda po zakrętach jest jedną z najbardziej wymagających i w rezultacie najmniej bezpiecznych składowych motocyklizmu. Razem z niemieckim towarzystwem ubezpieczeniowym DAS, przeprowadziliśmy badania, z których wynika, że ponad 2/3 wypadków można by uniknąć, gdyby wszystkie motocykle były wyposażone w systemy pozwalające na hamowanie w złożeniu. Dzieje się tak dlatego, że systemy te działają niezawodnie zapobiegając poślizgowi, ale co równie ważne ich użycie nie powoduje momentu prostującego, zmiany trajektorii i wyjeżdżania motocykla na zewnętrzną. Motocykl pozostaje stabilny i cały czas jest pod kontrolą. Muszę tutaj zaznaczyć, że motocyklistę także obowiązują prawa fizyki. Jeśli kierowca je przekroczy, nie pomoże mu żaden system wspomagający.

MotoInsider.pl: Co nowego czeka na nas w najbliższej przyszłości? Nad czym się obecnie pracują producenci elektroniki do motocykli?

Mauro Guerrini: Niedawno zaprezentowaliśmy nowy wyświetlacz dla motocykli, który będzie odgrywał istotną rolę w komunikacji pomiędzy pojazdami. A komunikujące się samodzielnie pojazdy to ogromny krok naprzód. Łączymy tutaj ze sobą wszystkie składowe. Informacje wyświetlane są kierowcy w przejrzysty sposób, na jednym wyświetlaczu, możesz odbierać telefony, możesz słuchać muzyki, ale zawsze w bezpieczny sposób.

Wyswietlacz_TFT_Bosch_

MotoInsider.pl: Co to zmieni dla motocyklistów? Czy to będą zmiany na lepsze?

Mauro Guerrini: Nasza wizja jest taka, że komunikowały będą się między sobą wszystkie pojazdy, a także pojazdy pomiędzy infrastrukturą. Gdy pojazdy, w tym motocykle, połączone są w sieci, mogą łatwo wymieniać się istotnymi informacjami. Gdy na drodze wydarzy się wypadek, inni uczestnicy ruchu będą o tym wiedzieli zanim dojadą na miejsce. Jeśli w pojazdach na danym obszarze zaczną włączać się wycieraczki, inne pojazdy otrzymają sygnał, że zbliża się deszcz. Przy dzisiejszych elektronicznie regulowanych zawieszeniach, komputer może sam zapytać kierowcę, czy ten chce zawczasu ustawić pracę podwozia w tryb „Rain”. Motocyklista będzie mógł tą propozycję odrzucić, lub zaakceptować. W posobny sposób można pozyskać informację o mgle (pojazdy na danym obszarze włączają światła przeciwmgłowe), śliskiej nawierzchni (zwiększona liczba interwencji układów przeciwpoślizgowych), utrudnieniach w ruchu, i temu podobnych. Dzielenie się takimi informacjami może zmniejszyć liczbę wypadków i ich ofiar, co jest naszą misją.

MotoInsider.pl: Czy to nie jest jednak trochę tak, że im więcej maszyny robią za ludzi, tym bardziej ludzie rezygnują z odpowiedzialności za samych siebie?

Mauro Guerrini: Bardzo dobre pytanie. Faktycznie jest tak, że wielu kierowców, także w samochodach, coraz bardziej zdaje się na skuteczność technologii, a coraz mniej na własne umiejętności. Dlatego to dobry moment, aby podkreślić, że ostateczną odpowiedzialność za to co się dzieje na drodze ponosi kierowca, a nie elektronika. Systemy wsparcia kierowcy, jak sama nazwa wskazuje, służą do wspierania kierowcy, a nie do jego zastępowania.

MotoInsider.pl: Czy sądzisz, że jest jakakolwiek przyszłość dla autonomicznych motocykli?

Mauro Guerrini: Jeśli chodzi o samochody, do których jesteśmy globalnym dostawcą rozwiązań, już teraz jesteśmy bardzo zaawansowani w pracach nad autonomizacją kierowania pojazdami. Wiem też, że prowadzone były i są badania oraz eksperymenty do w odniesieniu do autonomicznej jazdy jednośladów. Niemniej jednak z naszej perspektywy w dającej przewidzieć się przyszłości takie rozwiązania nie znajdą się w motocyklach. W przypadku dwóch kółek staramy się rozwijać systemu służące bezpieczeństwu, maksymalnie efektywnemu wykorzystaniu układów napędowych oraz komunikacji pomiędzy pojazdami.

MotoInsider.pl: Czyli nawet tak mocno koncentrując się na technologiach bierzecie pod uwagę, że radość z jazdy motocyklem, bierze się przede wszystkim z możliwości kierowania nim?

Mauro Guerrini: Oczywiście! Cały czas musimy mieć na uwadze, że przyjemność z jazdy, bo wprowadzanie rozwiązań zniechęcających do korzystania z nich, nie jest w interesie żadnego producenta. Pamiętajmy też, że dynamika ruchu motocykla jest zupełnie inna, niż w przypadku samochodu. Wypracowanie tutaj rozwiązań, które byłyby bezpieczne i jednocześnie satysfakcjonujące dla użytkowników wydaje się być skrajnie trudne.

MotoInsider.pl: Czy propozycja Hondy z samobalansującym się motocyklem ma szansę się przyjąć?

Mauro Guerrini: Trudno powiedzieć. To projekt na bardzo wczesnym etapie rozwoju i stanowi w chwili obecnej bardziej demonstrator możliwości, niż rozwiązanie, które można zaproponować klientowi. Oczywiście widzę kilka zalet takiego rozwiązania i potencjalnych zastosowań dla niego – szczególnie w przypadku jazdy w mieście, ale w przemyśle motoryzacyjnym od pomysłu do wdrożenia jest daleka droga. Nie wiemy też ile takie rozwiązanie miałoby kosztować, a cena jest istotnym czynnikiem.

MotoInsider.pl: Ostatnie pytanie. Co myślisz, gdy słyszysz głosy mówiące o tym, że kolejne systemy elektroniczne instalowane w motocyklach zabijają frajdę z jazdy na dwóch kółkach?

Mauro Guerrini: W naszej pracy nad systemami poprawiającymi bezpieczeństwo, zawsze współpracujemy bardzo blisko z producentami motocykli. Stąd moja obecność tutaj na prezentacji (rozmowa została zaprezentowana na prezenacji motocykli KTM 1090 Adventure i 1290 Super Adventure S – przyp. red.). Pracując nad coraz efektywniejszym wykorzystaniem układów ABS oraz systemów kontroli trakcji zawsze staramy się uwzględniać specyfikę poszczególnych marek motocykli. Tak, aby ich działanie pasowało do natury  motocykla kierowanego do klienta. Z tego względu nie jest możliwe, abyśmy zastosowali dokładnie takie same rozwiązania dla BMW, KTM i Ducati. Sceptykom mogę powiedzieć jedynie, że wszystkie badania potwierdzają, że dobrze jest mieć na pokładzie te nowoczesne rozwiązania. Nawet jeśli kierowca dysponuje wysokimi umiejętnościami, nie jest w stanie panować nad przyczepnością tylnego koła tak jak nowoczesny układ kontroli trakcji, który sprawdza wszystkie parametry 100 razy na sekundę. Człowiek ma tutaj daleko idące ograniczenia. Przede wszystkim jako kierowca nie jesteś w stanie cały czas być skupionym w 100% na jeździe. Wymuszający pierwszeństwo samochód, wybiegające zza autobusu dziecko, czy otwierane przez kierowcę drzwi mogą zaskoczyć cię w momencie, w którym najmniej się tego spodziewasz, a gdy jezdnia jest mokra sprawy jeszcze bardziej się komplikują. Tymczasem elektronika jest zawsze skoncentrowana  i gotowa do pracy w 100%, co sprawia że dziś nowoczesne systemy wsparcia stały się aniołem stróżem, którego warto mieć ze sobą.

MotoInsider.pl: Mauro, wielkie dzięki za rozmowę!

Mauro Guerrini: Dziękuję!

Wywiad_Mauro_Guerrini_

Napisane przez

Moja przygoda z motocyklami cały czas meandruje. Dzięki temu miałem okazję ścigać się w wyścigach drogowych i brać udział w imprezach hard enduro. Kilka rzeczy pozostaje niezmiennych. Dwie najważniejsze z nich, to wiara w to, że w jeździe na dwóch kołach wciąż najbardziej istotny jest człowiek, a nie maszyna i technologia oraz fakt, że polski rynek potrzebuje porządnego motocyklowego on-line magazynu.

Możesz polubić również: