Kawasaki Z900 2017 – alternatywa

  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • kawasaki_z_nowy_model
  • kawasaki_z900_2017_akcja
  • kawasaki_z900_2017_hiszpania
  • kawasaki_z900_2017_nowy
  • kawasaki_z900_2017_tracking
  • kawasaki_z900_2017_w_hiszpani
  • kawasaki_z900_2017_w_zakrecie
  • kawasaki_z900_2017_zakret
  • kawasaki_z900_2017_zakrety
  • kawasaki_z900_2017_zlozenie
  • kawasaki_z900_akcesoria_2017
  • kawasaki_z900_akcesoria
  • kawasaki_z900_akrapovic
  • kawasaki_z900_hiszpania
  • kawasaki_z900_naklejka
  • kawasaki_z900_oslona_chlodnicy
  • kawasaki_z900_oslona_siedzenia_tyl
  • kawasaki_z900_sierra_nevada
  • kawasaki_z900_szyba
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Ciężko nie polubić agresywnej stylistyki nowego Z900.
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • nowe_kawasaki_z900
  • Almeria
  • Tradycyjny pomysł, nowe rozwiązania i atrakcyjne opakowanie.
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Almeria
  • Czterotłoczkowe zaciski hamulcowe nie pozostawiają nic do życzenia.
  • Almeria
  • Almeria
  • zlozenie_kawasaki_z900

Kawasaki ma odwagę w 2017 roku zaprezentować 125-konny naked bike klasy średniej bez kontroli trakcji. I nam się to podoba! 

Modele Z750 i Z800 sprzedały się w łącznej liczbie przekraczającej 200,000 egzemplarzy. Kawasaki w teorii mogło zastosować się do zasady „więcej znaczy lepiej” i spróbować kontynuować sukces rodziny odświeżając Zeta 800. Jednak rynek w ostatnich kilku latach zmienił się znacząco. A zmienił się z powodu działań konkurencji. Sukces serii MT, z MT-09 na czele, pokazał, że istnieje duża grupa klientów szukających lekkiego, mocnego, nowocześnie wyglądającego i (oczywiście!) niedrogiego golasa. MT-09 wraz z modelem 2017 powędrowało jednak z ceną w okolice 40,000 zł, co pozostawiło małe okienko na rynku. Okienko, które chce zapełnić Z900.

Z900 – zupełnie nowy

Kawasaki Z900 to przede wszystkim zupełnie nowy motocykl. Nowy rozdział zaczyna się od ramy, która zbudowana została przy użyciu technologii opracowanej podczas projektowania Kawasaki H2. Dzięki temu można było zastosować rury o niższej grubości ścianki. Kratownicowa rama waży zaledwie 13,5 kg, a wahacz nieco poniżej 4. kilogramów. Waga motocykla gotowego do jazdy to 210 kg, czyli pi raz oko 21 kg mniej (!) w stosunku do poprzednika. W przednim zawieszeniu znajduje się widelec USD o 41 mm zewnętrznej średnicy rur. Zawieszenie posiada regulację tłumienia odbicia oraz napięcia wstępnego sprężyny. Z tyłu pracuje poziomo mocowany (system dźwigniowy) amortyzator z taką takim samym zakresem regulacji.

Jednostka napędowa technologicznie zbliżona jest do tej znanej z modelu Z1000. Pojemność rzędowej czterocylindrówki wynosi 948 ccm. Moc maksymalna to 125 KM, co robi z Z900 najmocniejszy motocykl w klasie średniaków bez owiewki. Kawasaki spełnia oczywiście normy emisji spalin Euro4. Z elektronicznych wspomagaczy w Zecie znajdziecie… ABS. Krzywa momentu i mocy przebiega wyraźnie wyżej w całym zakresie obrotów w stosunku do poprzednika.

Ciężko nie polubić agresywnej stylistyki nowego Z900.

W praktyce Z900 to motocykl w starym, dobrym stylu. Prosty wyświetlacz LCD bez zbędnych bajerów i brak miliona przycisków na manetkach to  miła odmiana. Zegary podają niezbędne informacji, a w ich centrum znajduje się wskazanie aktualnie zapiętego biegu. 17-litrowy zbiornik paliwa wyprofilowano w sposób pozwalający na zajęcie pozycji stosunkowo blisko szerokiej kierownicy. Dzięki temu można się wygodnie usadowić i wyprostować. Ugięcie kolan jest komfortowe, a siedzenie znajduje się na wysokości 795 mm.

Z900 daje to, co obiecuje. Agresywna stylistyka jest przedłużeniem świetnej jednostki napędowej. W przypadku Z800 miałem wrażenie, że motocykl jest nieco ospały. Jednak Z900 posiada odpowiedniego kopa w bardzo szerokim zakresie obrotów. To także zasługa ciasno zestopniowanej skrzyni biegów (6. bieg to raczej nadbieg). Ujmę to może następująco… Jako osoba, która nieprzesadnie przepada za czterocylindrowymi rzędówkami (poza użytkiem sportowym), po dniu za sterami Zeta 900 czuję się prawie przekonany do takiego rozwiązania. Elastyczny i lubiący wkręcać się na obroty silnik Zeta to ogromny plus. Wisienką na torcie jest przyjemny, basowy dźwięk wydobywający się z układu wydechowego.

Z900 – nie idealny

Największy plus Z900, jego prostota i bezkompromisowość, jest także największą wadą modelu. Wraz z rozrastaniem się klasy średniaków zbliżyła się ona niebezpiecznie do topowych golasów. Teraz korporacyjnym standardem są moce na poziomie 160 KM, gdy jeszcze kilka lat temu mocny naked bike posiadał właśnie w granicach 120-130 KM. Z900 pod wieloma względami przypomina właśnie takie motocykle, choć wykonany jest w dużo bardziej nowoczesny sposób. Lekkość prowadzenia, świetna jakość spasowania elementów czy powłoki lakierniczej, regulowane klamki, wygodna pozycja za sterami. W końcu także jednostka napędowa o szerokim zakresie użyteczności, ale z odpowiednim kopem. Z900 czerpie garściami z najnowszych rozwiązań, pozostając przy tym nieskomplikowany.

Tradycyjny pomysł, nowe rozwiązania i atrakcyjne opakowanie.

Problem z tym, że Zetowi 900… brakuje kontroli trakcji. Wysoki moment obrotowy (98 Nm przy 7700 obr./min) i 125 KM w połączeniu z niską masą i bardzo przeciętnymi Dunlopami Sportmax D214 sprawia, że nawet doświadczeni motocykliści (a takich nie brakuje na prasowych premierach) zatęsknili za rozwiązaniem z którego jeszcze całkiem niedawno szydzili. A ja poniekąd jestem jednym z tych szydzących.

37,900 zł

Cena Zeta 900 potwierdza to, że Kawasaki chce zagospodarować grupę klientów, którzy nadal poszukują prostego, mocnego naked bike’a w dobrych pieniądzach. W trakcie gdy trzycylindrowe MT-09 kosztuje 39,900 zł, Zet zostaje na polu bitwy prawie sam. Prawie, bo w ofercie Suzuki od tego roku będzie dostępny GSX-S750. Z ABSem i kontrolą trakcji za 36,500 zł w bazowej wersji. Pytanie brzmi jednak, czy GSX-S750 jeździ równie dobrze, co Zet?

Jeśli jednak szukacie czterocylindrowego naked bike’a, który będzie prowadził się jak współczesny, lekki motocykl, ale nie posiada dodatkowej elektroniki – Kawasaki w tym segmencie jest jedyne na rynku. W pakiecie z motocyklem dostaniecie świetny wygląd, topową jakość wykonania i zaskakująco charakterną jednostkę napędową. W sumie jakby zainwestować w inne ogumienie (np. Dunlopy Sportsmart2) to może i kontrola trakcji nie byłaby potrzebna…

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również: