Motocykl_turystyczny_BWM

BMW Motorrad na dużym plusie w 2016

BMW Motorrad szósty już rok z rzędu notuje wzrost sprzedaży. Niemcy sprzedali w ubiegłym roku 145 032 szt. motocykli, co oznacza 5,9% skoku w porównaniu z sezonem 2015. Celem firmy ma być przekroczenie liczby 200 000 maszyn do roku 2020, co będzie oznaczało podwojenie sprzedaży jednośladów w okresie zaledwie dekady – w 2010 sprzedano 98 047 szt. motocykli BMW.

Najmocniejszym rynkiem dla BMW Motorrad jest nadal Europa, a w szczególności Francja (13 350 szt. / +6.4 %), Włochy (12 300 szt. / +10.3 %), Hiszpania (9 520 szt. / 19.4 %), Wielka Brytania (8 782 szt. / +7.1 %) no i rzecz jasna Niemcy (24 894 szt. / +4.5%). Interes kręci się również w innych częściach świata, szczególnie w Azji, gdzie największe wzrosty odnotowano w Chinach (4 580 szt. / +52.7 %), Tajlandii (1 819 szt. / +42.1 %) oraz Japonii (+ 6.7 %).

Podobnie jak w przypadku Ducati o którym pisałem wczoraj, także Niemcy odnotowali spadek sprzedaży za Wielką Wodą. W Stanach klientów znalazło 13 730 maszyn, a w roku 2015 BMW odnotowało sprzedaż na poziomie 16 330 sz. To oznacza 16% spadku rok do roku.

Co się najlepiej sprzedaje? Oczywiście seria R, która znalazła 77 787 klientów, co stanowi 53.6% całej sprzedaży BMW. Najważniejsze modele to R1200GS (25 336 szt. / + 7.0 %), R1200GS Adventure (21 391 szt. / + 18.8 %) i R1200RT (9 648 szt. / -11.9 %).

Druga pod względem popularności pozostaje seria S, która znalazła 23 686 nabywców. Najlepiej sprzedawały się S1000RR (9 016 szt. / – 5.8 %), S1000R (5 835 / -10%), and S1000XR (8 835 szt. / + 74.6 %).

Aby osiągnąć wzrosty o jakich wspomnieliśmy na wstępie BMW planuje skupić się na dwóch tematach. Pierwszy to rozbudowa sieci dealerskiej w Ameryce Północnej i Azji. Drugi to rozwijanie oferty mniejszych pojemnościowo motocykli, czego zapowiedzią są nowe modele G310R i G310GS. Aby sprzedać 200 000 maszyn w roku 2020 Niemcy potrzebują stabilnego wzrostu na poziomie minimum 7% przez kolejne 4 lata. Czy im się o uda? Przekonamy się… już za 4 lata.

Napisane przez

Moja przygoda z motocyklami cały czas meandruje. Dzięki temu miałem okazję ścigać się w wyścigach drogowych i brać udział w imprezach hard enduro. Kilka rzeczy pozostaje niezmiennych. Dwie najważniejsze z nich, to wiara w to, że w jeździe na dwóch kołach wciąż najbardziej istotny jest człowiek, a nie maszyna i technologia oraz fakt, że polski rynek potrzebuje porządnego motocyklowego on-line magazynu.

Możesz polubić również: