Trener – bez niego ani rusz

O tym, że nie wszystko da zrobić się samemu, a trener motocyklisty to więcej niż osoba u której zostawia się dużo pieniędzy. 

Autorem poniższej publikacji jest John Wakefield z RacerX Virtual Trainer.

Nie da się ukryć, że porządny trener to podstawa każdego profesjonalnie podchodzącego do sportu zawodnika. Nie chodzi tu tylko o motocross, bo w praktycznie każdym sporcie zawodnik potrzebuje kogoś, kto nauczy go, w jaki sposób osiągać najlepsze wyniki i w rezultacie stanąć na podium.

Oczywiście, możemy się kłócić, że to przecież w końcu sam zawodnik jedzie po złoto, ale wiadomo, że za każdym dobrym zawodnikiem stoi też świetnie przygotowany trener. Pamiętać trzeba jedno – bez personalnego trenera w sporcie ani rusz. Nawet jeśli do pewnego momentu jest to ojciec, wujek, czy starszy brat, nadchodzi czas by podjąć decyzję i wybrać kogoś, dla kogo będzie to praca. No właśnie, jak szukać trenera, a przede wszystkim – jakie cechy powinien posiadać?

Rola trenera

Zanim podejmie się decyzję i wyda masę pieniędzy na opłacenie kogoś, kto ma pomóc w osiągnięciu mistrzostwa, trzeba zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii. Wielokrotnie spotkałem się z tym, że zawodnicy popełniają wielki błąd, zatrudniając kogoś, kto w zasadzie nie zna się na uprawianym przez nich sporcie, nie bardzo wie jak im pomóc, ale z chęcią przyjmie duże honorarium.

Zadaniem trenera czy instruktora jest dobre rozumienie fizjologii sportu i samego sportowca, by zapewnić mu jak najlepszą możliwość rozwoju w tym kierunku. Musi on poznać zawodnika i umieć dopasować poszczególne aktywności do jego możliwości i aspiracji.

Trener musi świetnie dogadywać się ze swoim podopiecznym i to na dwóch płaszczyznach – musi słuchać, czego sportowiec potrzebuje, a także mówić i podawać poprawne informacje zwrotne w każdej sytuacji. To odnosi się nie tylko do sytuacji związanych z treningiem czy wyścigiem, ale także znajomości życia, czy osobowości osoby, z którą się pracuje, bo to wszystko ma wpływ na poprawienie zdolności zawodniczych.

Trener musi potrafić skutecznie wdrażać program treningowy oraz brać pod uwagę umiejętności i sprawności sportowca, bazując na płci, wieku, czy szczególnych umiejętnościach zawodnika. Podczas realizacji zamierzonego programu, instruktor musi być w stanie ocenić program i motywować sportowca do skupienia się na osiąganiu wytyczonych celów.

Patrząc przez pryzmat wyników Aldon Baker jest jednym z najlepszych na świecie.

Partner

Kiedy między trenerem, a zawodnikiem pojawia się nić porozumienia i zaczyna się formować trwalszy związek, często jego praca wybiega poza standardowe, zakontraktowane obowiązki. Trener staje się wtedy mentorem, instruktorem, asesorem, przyjacielem, pomocnikiem, szoferem, demonstratorem, doradcą, kibicem, motywatorem, organizatorem, matką, żoną i kochanką (no, może nie kochanką…), na którego ramieniu możemy się wypłakać, kiedy sprawy nie idą po naszej myśli.

Trener często stanowi też łącznika pomiędzy zawodnikiem, a jego rodzicami, sponsorami, czy też potencjalnymi sponsorami. Musi także wyrażać opinię na temat postępów lub zaniedbań i wad sportowca, aby razem mogli pracować i poprawiać ważne kwestie. Często powinien wiedzieć, kiedy powiedzieć rodzicom, lub sponsorom, by odsunęli się od zawodnika i dali mu czas na oddech, nie zaprzątając mu w tym czasie głowy innymi rzeczami niż codzienne trenowanie. Czasem, gdy dzieje się zbyt dużo z wielu różnych stron – utalentowany młody zawodnik poddaje się, ponieważ czuje zbyt wielką presję ze strony rodziny, czy sponsorów. Rolą trenera w tym wypadku jest wyczuć ten moment i nie pozwolić, aby młody sportowiec odpuścił sobie w kluczowym momencie.

Poza wymienionymi przeze mnie cechami, trener powinien być:

  • Łatwo przystosowujący się do sytuacji
  • Dobrze zorganizowany
  • Obeznany w temacie, posiadać aktualną wiedzę
  • Bezpieczeństwo sportowca powinno być dla niego najważniejsze

Rola sportowca

Biorąc pod uwagę wszystko to, co zostało wcześniej powiedziane należy podkreślić, że cała rola i presja nie może spoczywać tylko na barkach trenera. Zawodnicy sami muszą wykazać się zaangażowaniem i poświęceniem, które także otrzymują od instruktora. Sportowiec musi zdać sobie sprawę, że jeżeli nie wszystko idzie zgodnie z planem, absolutnie nie może zrzucać całej winy na trenera. Zarówno trener, jak i zawodnik muszą razem pracować na 100%, aby była mowa o pełnym sukcesie. Instruktor jest także czasem odpowiedzialny za PR zawodnika, upewniając się, że dobrze wygląda czy godnie reprezentuje team.

Za sukcesem profesjonalnego zawodnika obok trenera stoi sztab ludzi.

Trener może dokonywać zmian w programie treningowym zawodnika, jeśli ten uważnie przekaże mu swoje uwagi dotyczące wad czy braków. Im więcej uwag ma zawodnik, tym bardziej trener musi się postarać, by dopasować trening do swojego podopiecznego. W tej sferze często pojawiają się problemy, gdy np. zawodnik nie powie głośno o jakimś problemie i magicznie oczekuje rozwiązania go ze strony trenera. Żadna ze stron nie jest zadowolona, a problem nadal nie jest rozwiązany. Dlatego tak ważna jest dobra komunikacja i nadawanie na tych samych falach.

Relacje między zawodnikiem i trenerem mogą stanowić niesamowitą więź, która przetrwa latami. Osobiście, mam kilku zawodników, z którymi pracuję od 5-6 lat. Można powiedzieć, że razem odbyliśmy niezłą podróż po piekle, ale także odwiedziliśmy najwyższe stopnie podium. Zaufanie, którym się darzymy zdecydowanie wykracza poza tzw. obowiązki i wydaje mi się, że będąc w takim układzie nie ma rzeczy niemożliwych.

Mam nadzieję, że pomoże ci to w podjęciu właściwej decyzji podczas wyboru instruktora czy trenera, razem z którym uda ci się osiągnąć to, czego w pojedynkę nie byłbyś w stanie dokonać.

Foto: vitalmx, archiwum, CSS

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również: