Rozbity_motocykl

Bezpieczeństwo motocyklistów 2016 – zła zmiana

Przed Wami raport ilustrujący bezpieczeństwo motocyklistów w 2016 wraz z krótkim komentarzem. Warto zapoznać się z liczbami, bo nie wyglądają one najlepiej. Warto zastanowić się czemu pomimo ciągłej poprawy infrastruktury, było na naszych drogach w ubiegłym roku mniej bezpiecznie, niż w sezonie 2015.

Dane wyjściowe

Komenda Główna Policji z nieukrywaną dumą od roku 2011 informowała w swoich raportach o zmniejszającej się liczbie wypadków, zabitych i rannych. Tak było do roku 2015, ale trend ten został wyhamowany w sezonie 2016, kiedy to przybyło wypadków i ich ofiar.

W 2016 roku do Policji zgłoszono 33 664 wypadki drogowe mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu. W porównaniu z 2015 rokiem, w którym zanotowano 33 070 wypadków, liczba ta wzrosła o 594 wypadki (+1,8%). W wyniku wypadków drogowych 3 026 osób poniosło śmierć. W porównaniu z rokiem 2015, w którym śmierć poniosło 2 946 osób nastąpił wzrost liczby ofiaro 80 osób (+2,7%).

W wypadkach rannych zostało 40 766 osób (w tym ciężko 12 109). W porównaniu do roku 2015 kiedy zanotowano 39 937 osób rannych, liczba ta wzrosła o 829 osób tj. (+2,1%). W 2016 roku do jednostek Policji zgłoszono 406 622 kolizje drogowe. W porównaniu do 2015 roku, w którym zgłoszono 363 208 kolizji liczba zwiększyła się o 43 414 (+11,9%).

Wypadek_motocyklisty_

Bezpieczeństwo motocyklistów

Jak wyglądają motocykliści na tym tle? Niestety wpisują się w ogólny trend. W 2016 r. motocykliści uczestniczyli w 2 299 wypadkach drogowych, w których zginęło 232 kierujących motocyklami i 12 ich pasażerów, a 1 846 motocyklistów i 221 pasażerów motocykli zostało rannych. Najczęstszymi przyczynami wypadków spowodowanych przez motocyklistów było:
– niedostosowanie prędkości do warunków 531 wypadków,
– nieprawidłowe wyprzedzanie 127 wypadków,
– niezachowanie bezpiecznej odległości 104 wypadki,
– nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 50 wypadków.

W 2016 roku motorowerzyści uczestniczyli w 1 522 wypadkach, zginęło w nich 70 kierujących motorowerami oraz 7 pasażerów, a 1 283 motorowerzystów i 185 ich pasażerów zostało rannych.

Wypadki motocyklistów 2015-2016
20152016Zmiana
Liczba wypadków z udziałem motocykli213622997,6%
Liczba zabitych motocyklistów18823223,4%
Liczba zabitych pasażerów motocyklistów1812-33,3%
Liczba rannych motocyklistów170318468,4%
Liczba rannych pasażerów motocykli19422113,9%
Dane: Komenda Gówna Policji.

Braki w umiejętnościach i w myśleniu

Jak skomentować te dane? Moim zdaniem ponad 250 osób zabitych w wypadkach motocyklowych to o 250 osób za dużo. Oszczędzę Wam moralizatorstwa, bo chyba wszyscy wiemy, jaka grupa motocyklistów stanowi gros ofiar wypadków. Znam skrajnie rozbieżne głosy w tej dyskusji. Jedne twierdzą że to jeden z ostatnich obszarów działania praw selekcji naturalnej. Z drugiej strony słyszymy że za śmierć motocyklistów odpowiadają najczęściej kierowcy samochodów, mało przyjazna motocyklistom infrastruktura drogowa, czy też brak miejsc do bezpiecznego wyszalenia się. Osobiście uważam, że prawda leży gdzieś po środku.

Liczba wypadków z udziałem motocyklistów w latach 2011-2016
RokLiczba wypadków
20092752
20102392
20112356
20122395
20132210
20142377
20152136
20162299
Dane: Komenda Gówna Policji.

Jeśli zastanowimy się nad czterema najważniejszymi przyczynami wypadków spowodowanych przez motocyklistów, to jasno widać, że motocykliści rozbijają się dlatego że nie panują nad swoimi maszynami. Nie panują, bo mają zbyt małe umiejętności, lub zbyt małą wyobraźnię. Wiem, że w środowisku modne jest zrzucenie winy na innych uczestników ruchu (od lat to kierowcy samochodów powodują około połowy wypadków z udziałem motocyklistów i tutaj nie widać poprawy) lub na infrastrukturę, ale prawda jest taka, że skoro decydujemy się na jazdę na dwóch (najczęściej cholernie szybkich) kółkach, to powinniśmy mieć świadomość konieczności myślenia za innych. I nie chodzi tylko o to, że Polska nie jest wymarzonym miejscem do bezpiecznej jazdy motocyklem. Wszędzie na świecie poruszanie się na dwóch kółkach jest zagadnieniem bardziej wymagającym intelektualnie, niż chociażby jazda samochodem.

Ranni motocykliści w latach 2011-2016
RokLiczba rannych
20092294
20102161
20112437
20122286
20132075
20142494
20152188
20162067
Dane: Komenda Gówna Policji.

Dlatego też informację o wzroście liczby zabitych w wypadkach przyjmuję ze smutkiem, ale mam też w pamięci, że w 2009 roku liczba ofiar zbliżała się do 300 i to przy zdecydowanie mniejszej ilości jednośladów na naszych drogach. W ujęciu wieloletnim bezpieczeństwo motocyklistów nie wygląda zatem tak źle. Niepokoi jednak, dlaczego w ujęciu ogólnym liczba wypadków i ofiar śmiertelnych podskoczyła w Polsce w ubiegłym roku i to pomimo ciągłego poprawiania się stanu dróg, stanu pojazdów którymi się poruszamy i jakby nie patrzeć – także naszej świadomości i mentalności.

Zabici motocykliści w latach 2011-2016
RokLiczba zabitych
2009290
2010259
2011290
2012261
2013253
2014261
2015225
2016244
Dane: Komenda Gówna Policji.

Dlaczego?

Moim zdaniem zmiana trendu jest smutną ilustracją braku skuteczności działań Policji i państwa jako całości. Jak zauważa w swoim raporcie KGP, duży skok liczby poszkodowanych odnotowano w grupie pasażerów pojazdów. To na swój sposób zrozumiałe. Jak uczą realia w których żyjemy funkcjonariusze drogówki rzadko kiedy interesują się tym jak przewożeni są pasażerowie, lub w jaki sposób zabezpieczony jest ładunek. Jak wiemy działania Policji koncentrują się na wyłapywaniu przekraczających prędkość, bo tutaj najłatwiej o ujawnienie wykroczenia vide wystawienie mandatu.

Jak dalej czytamy w dorocznym raporcie KGP duży wzrost śmiertelnych wypadków odnotowano nie w miastach, a poza obszarem zabudowanym. To też jest jasny komentarz do działań Policji, której poza terenem zabudowanym praktycznie nigdy nie widać. Powód jest prozaiczny, trudniej tam bowiem o przekroczenie prędkości. W terenie zabudowanym zdecydowanie łatwiej wyłapać gapę, która jedzie za szybko i wlepić jej mandat. Co ciekawe jak przyznają sami policjanci wzrost liczby wypadków nie nastąpił w miejscach, gdzie w ubiegłym roku usunięto część fotoradarów. Mówi to wiele o zasadności instalowania fotoradarów w wielu lokalizacjach…

Spadła też liczba pijanych kierowców. Nie to abym się czepiał, że była ona zawsze mniej lub bardziej pompowana tymi nieszczęśnikami, którzy dosiedli po trzech piwach roweru typu składak, albo tych którzy przemieszczali się często nieświadomie na kacu. Tak czy inaczej pijanych za kółkiem jest mniej, a ofiar więcej. To także mówi wiele o tym jak bardzo priorytety policji i medialna nagonka pokrywają się z realnymi problemami.

O tym jak bardzo wyobrażenia Policji na temat tego co należy robić dla poprawy bezpieczeństwa rozjeżdża się z rzeczywistością przekonaliśmy się w roku 2015. Był to pierwszy rok funkcjonowania prawa pozwalającego na jazdę motocyklem 125cc na podstawie prawa jazdy kategorii B. Policja była tym rozwiązaniom zaciekle przeciwna i robiła wszystko, aby zmiany zablokować, strasząc przy okazji lawinowym wzrostem zabitych wśród motocyklistów. Jak się okazało… nie tylko nie było wzrostu liczby ofiar (i to pomimo bardzo dużej sprzedaży 125-tek), ale odnotowano znaczący spadek zabitych motocyklistów w odniesieniu do lat wcześniejszych.

To wszystko skłania mnie do postawienia tezy, że przypisywanie sobie przez Policję zasług w ograniczaniu liczby wypadków zawsze było nieco na wyrost. Nie twierdzę, że policjanci nie przyłożyli ręki do poprawy sytuacji na naszych drogach. Trudno jednak określić w jakim stopniu jesteśmy bezpieczniejsi dzięki wlepianiu mandatów za przekroczenie prędkości, a w jakim stopniu dzięki nowym drogom, obwodnicom, przebudowanym skrzyżowaniom, a także poprawie stanu technicznego pojazdów którymi się poruszamy. Niestety działania Policji są mocno szablonowe, przewidywalne dla piratów drogowych i brak w nich głębszego zamysłu. W praktyce sytuacja na naszych drogach sprowadza się do tego, że możesz jechać na łysych oponach, z kopcącym i cieknącym silnikiem, bez hamulców, ale jeśli tylko nie będziesz przekraczać dozwolonej na danym odcinku prędkości, to właściwie masz pewność pozostania bezkarnym.

Od lat policja nie potrafi, lub nie chce zmierzyć się też z drogowym i miejskim cwaniactwem typu objeżdżanie korków pasami dla skręcających, jazda po buspasach, ale również zbyt mało skutecznie eliminuje z ruchu dwa podgatunki kierowców – ignorantów, którzy z założenia mają innych uczestników ruchu i przepisy głęboko w poważaniu, oraz osoby które po prostu nie potrafią jeździć i widząc zieloną strzałkę uważają, że mają pierwszeństwo.

Reasumując. Nikt nie zadba o Wasze bezpieczeństwo lepiej, niż Wy sami. Brutalne, ale prawdziwe. Warto mieć to na uwadze, za każdym razem, gdy przekręcacie kluczyk w stacyjce swojego motocykla.

Motocykl_powypadkowy

Napisane przez

Moja przygoda z motocyklami cały czas meandruje. Dzięki temu miałem okazję ścigać się w wyścigach drogowych i brać udział w imprezach hard enduro. Kilka rzeczy pozostaje niezmiennych. Dwie najważniejsze z nich, to wiara w to, że w jeździe na dwóch kołach wciąż najbardziej istotny jest człowiek, a nie maszyna i technologia oraz fakt, że polski rynek potrzebuje porządnego motocyklowego on-line magazynu.

Możesz polubić również: