Jarvis wygrywa Hell’s Gate 2017

Graham Jarvis wygrywa 14. edycję Hell’s Gate. 

Ręka do góry, kto po 40-ce jest w stanie wytrzymać 14-okrążeniowy wyścig extreme enduro? Dodajmy do tego, że rywalami są najlepsi specjaliści od dyscypliny na świecie. Graham Jarvis (Husqvarna) wygrał 14. edycję włoskiego wyścigu.

W finałowym wyścigu zaliczyłem dobry start, ale szybko spadłem za Wade’a Young’a, który podtrzymywał bardzo mocne tempo. Jego błąd pozwolił mi jednak wyprzedzić i jechać swój wyścig. […] W tym roku było sporo sztucznych sekcji, za czym nie bardzo przepadam, ale zdobyć kolejne zwycięstw w Hell’s Gate to zawsze dobre uczucie – komentował na mecie Jarvis.

Za jego plecami znalazł się Travis Teasdale (jeśli nie kojarzycie nazwiska to nie ma czego się wstydzić – Teasdale debiutował w imprezie). Trzeci był zeszłoroczny zwycięzca Wade Young.

Hell’s Gate 2017 – Top5:

1. Graham JARVIS Husqvarna, 3H08’23;
2. Travis TEASDALE KTM, +04’11”;
3. Wade Young Sherco, 5’19”;
4. Mario ROMAN Sherco, +8’38;
5. Philipp BERTL Beta, +1 Lap.

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również: