Elektryczny, crossowy Mugen E.Rex

Mugen zaprezentował przedziwny, elektryczny motocykl crossowy – E.Rex. Ten sam Mugen, który przygotowuje elektryczną wyścigówką Shinden regularnie wygrywającą TT Zero na Wyspie Man.

E.Rex pod zabawną, przypominającą kości okleiną kryje przyzwoitą technologię. Możemy być pewni, że pakiet baterii i silnik stoi na najwyższym poziomie (Mugen to potentat w temacie). Dodatkowo E.Rex otrzymał chociażby zawieszenie Showa czy hamulce Nissin z karbonowymi tarczami hamulcowymi.

Może nieco poniosło mnie z wyciąganiem wniosków – prototyp Mugena zostanie pokazany w formie ciekawostki na Tokyo Motor Show i póki co to tyle. Ale czy to nie mini-zapowiedź angażu Hondy w segment? Honda od dłuższego czasu angażuje Mugena (firmę założył w latach ’70 syn Soichiro Hondy) do realizowania swoich elektrycznych projektów.

Wydaje mi się, że patrząc na ogromny (marketingowy) sukces Alta Motors w USA, wielcy producenci nie mogą przechodzić obok elektryków obojętnie. Dobry przykład: Polaris kupujący Brammo czy nadal funkcjonujące ZERO Motorcycles. KTM już teraz inwestuje w elektryki z rodziną Freeride E.

Mając okazję przetestować wszystkie z rodziny Freeride E, w temacie elektrycznych offroadówek jestem na „tak”. Pozostaje czekać na rozwinięcie tematu.

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również: