BMW wygrało Prima Aprilis

Nie, BMW nie planuje GS-a z napędem na dwa koła. A mimo to nie do końca im wierzymy… 

Autor publikacji w BMW Magazine małą czcionką dodaje, że „model GS xDrive Hybrid” będzie można kupić tylko 1 kwietnia. Daje to jasno do zrozumienia, że jest to żart – jak każdy inny wywinięty przez firmy motocyklowe w tym czasie. Podskórnie wiemy jednak, że ten żart minimalnie różnił się od innych. Bo BMW GS xDrive Hybrid naprawdę mogłoby powstać.

Wiele komentujących, chociażby na naszym facebookowym profilu, zauważyło, że napęd na dwa koła to nic nowego. W motocyklach offroadowych kilka lat temu próbowała Yamaha z modelem WR 450 2-Track. Amerykańska firma Christini do dziś produkuje motocykle z napędem AWD. W przypadku jednego i drugiego system opierał się o wałek poprowadzony do przedniego koła.

Z jednej strony ogromna przewaga terenowa, z drugiej większa waga i „dziwne” czucie podczas jazdy. Osoby które miały okazję testować motocykle Christini zaznaczają, że poza ciężkim terenem motocykl prowadzi się jak quad.

Trzeba jednak zauważyć, że prima aprilisowy żart BMW jest poniekąd bardziej przemyślany niż działające konstrukcje zza Wielkiej Wody.

Pozwoliłem sobie skopiować kilka akapitów z oryginalnego artykułu dot. GS xDrive.

The unique all-wheel drive of the front wheel of the new R1200GS xDrive Hybrid ensures even better traction on slippery road conditions, deep sand or mud. This technological feat was achieved using the system developed by BMW Automobiles.

Wszystko się zgadza: trakcja bez dwóch zdań byłaby lepsza, a samochodowy dział BMW ma wieloletnie doświadczenie z napędem na wszystkie koła.

All-wheel drive can be operated automatically or manually by the rider via the 2WD (Two-Wheel Drive) switch located on the left handlebar operation unit. It activates the wheel-hub e-Drive system which functions both as electric motor and generator.

To też ma sens. Bezszczotkowe silniki w piaście można kupić z całym kołem do rowerów, a podobne rozwiązania funkcjonują także w samochodach. Zwiększyłoby to masę z przodu, ale autor szybko wybrnął dodając:

Apart from the significant advantages achieved with regard to ride performance, the xDrive Hybrid all-wheel drive also benefits braking greatly. Thanks to the recuperation process, which has been integrated into the BMW Motorrad ABS system, braking performance has been improved even further.

Dodatkowo wewnątrzpiastowy silnik pełniłby funkcję kontroli trakcji, regulując moc przekazywaną na przednie koło.

Thanks to sophisticated management technology the power is always supplied to the front wheel in the right amount and appropriately depending on the riding situation. This means that the front wheel only receives the amount of power as the traction conditions permit – for example in wet or deep snow conditions.

Całość zintegrowana z systemem zmiennych trybów pracy:

The rider can use a number of riding modes to customize how the all-wheel drive system operates and adjust the hybrid system’s recuperation strategies to suit his needs. Everything can be controlled using the innovative LCD display.

W powyższym gryzie się tylko „innowacyjny ekran LCD”. LCD były innowacyjne ostatni raz w 1999…

Piękny fotomontaż prosto od BMW.

Dlaczego powyższe ma sens? Bo BMW chcąc czy nie chcąc musi gonić za konkurencją. Tegoroczny lifting to za mało. KTM z modelami Adventure jest o krok z przodu, oferując więcej za mniejsze pieniądze. Jedyne czego im brakuje to silnej marki. Do tego na rynku jest nowa Africa Twin, która w moim odczuciu zmieniła zasady gry. Honda pokazała, że można zrobić motocykl, który nie jest ani najmocniejszy, ani najlżejszy, ani najszybszy – a mimo to świetnie się sprzedaje. Narażę się nieco i powiem więcej: Africa Twin w większości przypadków zjada GS-a w przedbiegach.

Rozumiem, że GS nadal sprzedaje się rewelacyjnie. Bo to bez dwóch zdań świetny motocykl, zwłaszcza na szosie. Jeśli jednak BMW chce wyznaczać standardy, tak ja zrobiło to w latach ’80 z modelem R80G/S, to musi zaryzykować i pójść o krok dalej. Zrobić coś, co będzie kopiować konkurencja. A napęd xDrive byłby dokładnie takim czymś…

Napisane przez

Jestem tak samo fanem małych pojemności, jak wielkich i bezsensownych motocykli. W branży motocyklowej kręcę się od 10 lat, na motocyklach od dziecka. W międzyczasie (bez spektakularnych sukcesów) startowałem w zawodach enduro i cross country. Kilka lat temu zakochałem się w jeździe torowej. W ramach odpoczynku od motocykli interesuję się nowymi technologiami, tańcami swingowymi (wiem...) i narciarstwem. W zalewającym internet spamie motovlogów, kompilacji wypadków i "R6-tek w litrze" nadal widzę miejsce na konkretny magazyn motocyklowy.

Możesz polubić również: